Ubezpieczyciele płacą o wiele mniej niż sądy!!!

Sądy przyznają nawet czterokrotnie wyższe zadośćuczynienia niż ubezpieczyciele.
Przykład? Sąd Okręgowy w Gorzowie Wielkopolskim przyznał poszkodowanej 320 tys. zł i 6 tys. zł comiesięcznej renty. PZU chciało wypłacić tylko 130 tys. zł.

Pod koniec marca 2010 roku w Skwierzynie 74-letnia pani Barbara została potrącona przez samochód ciężarowy. Miała połamane żebra, miednicę, podudzie i uraz klatki piersiowej. Stwierdzono u niej również wstrząs krwotoczny. W szpitalu spędziła dziewięć miesięcy, a później została uznana za osobę niepełnosprawną, mimo że przed wypadkiem była bardzo aktywna i w codziennych sytuacjach znakomicie radziła sobie sama.

PZU, u którego sprawca wypadku miał wykupioną polisę OC, wypłacił 130 tys. zł. Pani Barbara uznała, że to nie wystarczy na zaspokojenie jej podstawowych potrzeb i całodzienną opiekę. Zwróciła się więc do kancelarii odszkodowawczej, mimo że była świadoma, że będzie musiała jej oddać ok. 20 proc. wywalczonej kwoty.

- Uznaliśmy, że zadośćuczynienie w takiej kwocie nie jest adekwatne do rozmiaru doznanej krzywdy, dlatego kancelaria prawna, która z nami współpracuje, oddała sprawę do sądu - tłumaczy Bartosz Boberski, prezes reprezentującej panią Barbarę firmy odszkodowawczej.

Prawnicy wystąpili o dodatkowe 320 tys. zł i przyznanie comiesięcznej renty. Na początku grudnia 2013 roku sąd przyznał poszkodowanej 320 tys. zł, 83 tys. zł odsetek za zwłokę i 6 tys. zł comiesięcznej renty. PZU złożyło apelację tylko od 100 tys. zł. Reszta wyroku jest już prawomocna.

Ubezpieczyciele płacą cztery razy mniej niż każą sądy

Takich jak pani Barbara są tysiące. Z danych Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości wynika, że świadczenia przyznawane przez towarzystwa ubezpieczeniowe są nawet czterokrotnie zaniżone wobec kwot, jakie przyznają sądy. To wina niejasnych wytycznych w sprawie wysokości odszkodowań. Poszkodowani nie wiedzą, ile mogą się domagać. Ubezpieczyciele płacą tyle, ile uważają. Na zaniżaniu odszkodowań zarabiają, bo i tak większość poszkodowanych nie pójdzie do sądu.

To miało się zmienić. Instytut Wymiaru Sprawiedliwości zebrał 180 orzeczeń sądów, żeby usystematyzować wysokość zadośćuczynień. Do projektu resortu sprawiedliwości przyłączyła się Polska Izba Ubezpieczeń. Opracowanie zostało przesłane sądom okręgowym i apelacyjnym. I na tym koniec. Powstała z tego publikacja naukowa.

Na usystematyzowaniu wypłacanych kwot bardziej skorzystaliby sami poszkodowani, bo kiedy zarówno towarzystwa ubezpieczeniowe, jak i sądy będą dysponować jasnymi wytycznymi, to powinni ustalać również podobne kwoty zadośćuczynień. Wtedy mniej spraw powinno mieć swój finał w sądach.

imiona bohaterów zostały zmienione

Infolinia : 881 020 090

Działamy na terenie całego kraju oraz  za granicą!

 
"Wy­padek to dziw­na rzecz. Nig­dy go nie ma, dopóki się nie wydarzy."

Alan Alexander Milne